Po grzybobraniu :-)

Autor: Gosia  //  Kategoria: Gotowanie z winem

Nie, nie ja byłam na grzybach. Muszę się przyznać, że na grzyby to ja się kompletnie nie nadaję. Nie znam się na grzybach to raz, a dwa: ja ich po prostu nie widzę, taka leśna ślepota ;-) . Za to mam znajomych, którzy uwielbiają jesienne wypady do lasu na grzyby. I właśnie przez owych znajomych, zostałam obdarowana piękna porcją świeżych, pachnących grzybków. Trzeba się więc udać do kuchni i spożytkować podarunek. Najpierw musiałam znaleźć niecodzienny przepis na potrawę z grzybami. I znalazłam! Na stronie www.kuron.com.pl doskonały przepis na gulasz wieprzowy z grzybami. Nie dość że z grzybami, to jeszcze z czerwonym winem!!! Jestem zachwycona. Po kuchni już roznosi się cudowny zapach, domownikom ślinka cieknie (wszystkim, bez wyjątku) i czekamy… W roli czerwonego wina w przepisie wystąpił chilijski Cabernet Sauvignon od Valdivieso, reszta będzie do kolacji :-)

Składniki:
700 g wieprzowiny na gulasz
500 g świeżych grzybów (mogą być mieszane)
125 ml wywaru (może być z lkostki)
250 ml czerwonego wytrawnego wina
liść laurowy
1-2 szalotki
2–3 marchewki
100 ml śmietany
pęczek natki pietruszki
2 łyżki mąki
1 łyżka masła
100 g boczku
sól, pieprz, mielona papryka

Sposób przyrządzania:
Mięso kroimy w kostkę, grzyby płuczemy, oczyszczamy i kroimy na ćwiartki. Boczek kroimy w kostkę, a szalotki na połówki. Boczek smażymy na maśle i gdy się wytopi dodajemy szalotki i grzyby, a po usmażeniu zdejmujemy wszystko z patelni. Na tym samym tłuszczu smażymy mięso, później dokładamy z powrotem grzyby, boczek i szalotki oraz przyprawy: liść laurowy, przyprawy, wywar i wino. Dusimy wszystko razem przez godzinę od czasu do czasu mieszając. Po godzinie wrzucamy obrane i pokrojone w słupki marchewki i dusimy jeszcze 20 minut. Na koniec wlewamy mąkę rozprowadzoną w niewielkiej ilości zimnej wody oraz śmietanę. Mieszamy i gotujemy jeszcze 5 minut. Przed podaniem wsypujemy posiekaną natkę pietruszki.

Polecam wszystkim i smacznego !!!

Tak lekko płynie w nas to lato…

Autor: Gosia  //  Kategoria: Gotowanie z winem, wina włoskie

Od rana chodzi za mną piosenka Starego Dobrego Małżeństwa “Malinowe lato”, to chyba znak, że wakacje powoli dobiegają końca. Raczej nie powinniśmy się już spodziewać nowej fali upałów. Wieczorne powietrze zaczyna pachnieć nadchodzącą jesienią. Na szczęście zapowiada się ciepły weekend. Portale pogodowe obiecują w Tychach 26 – 27°C. To świetna pogoda na sorbet owocowy. Uwielbiam sorbety :-)

Zaproponuję jednak wersję dla osób dorosłych:
- duże opakowanie malin (to przez “Malinowe lato”)
- melon galia lub miodowy
- 100 ml białego, słodkiego Lambrusco Bianco
- kilka listków mięty do dekoracji

Należy obrać melona i pozbawić go pestek. Owoce zmiksować w osobnych naczyniach, dodać po 50 ml Lambrusco. Do malin można zamiast białego, dodać różowego Lambrusco Rosato. Dokładnie wymieszać. Kto lubi słodsze sorbety, może dodać nieco cukru, ale dojrzałe owoce i słodkie wino, myślę, że dają już wystarczającą ilość słodyczy. Naczynia z sorbetem wstawić do zamrażalnika i co 20 – 30 minut przemieszać widelcem lub lekko zmiksować (zapobiegnie to powstawaniu grudek lodu). PO około 2,5 – 3 godzinach sorbet jest gotowy. Nałożyć do pucharków: najpierw żółty, melonowy, na górę malinowy. Udekorować listkami świeżej mięty.

Sorbety można robić właściwie ze wszystkich owoców: arbuzów, truskawek, gruszek… Co nam tylko wpadnie w ręce. Korzystajmy wiec z dobrodziejstwa natury.
SMACZNEGO :-) i miłego, słonecznego weekendu.